EXTREME SPORTS

lepsza strona
sportu

U nas sportowiec to idol

Polska to kraj bez wybitnych sukcesów sportowych. Odkąd sport zawodowy wszedł na wyższe obroty, odkąd w treningi wprowadzono nowoczesne metody i wysokich lotów medycynę, to przestaliśmy się liczyć w wielu konkurencjach. Sport wciąż lubimy, ale jako kibice mamy coraz mniej powodów do radości. Wykładnikiem naszego stanu jest piłka nożna i wyniki klubów lub też narodowej reprezentacji. A te są fatalne, jeśli do tego dodać nasza wrogość do PZPN-u i korupcji w futbolu, to łatwo dojść do wniosku, że te nieliczne radości sportowe są dla nas dumą i szalenie nas intrygują.

Sportowcy w Polsce są idolami. Jeśli już jakakolwiek osoba odniesie sukces sportowy, to media wałkują jego nazwisko i wyniki w kółko. Sportowcy w końcu grywają w reklamach, bo ich twarze są rozpoznawalne i... świadczą o „wysokiej jakości”. Adam Małysz, Robert Kubica, Justyna Kowalczyk to te nieliczne postaci polskiego sportu, które cenimy. Jako jedyni z nielicznych potrafili przebić się prze tę polską szarość i zwykłość i wybić się sportowo na międzynarodowej arenie.

Oczywiście są i tac, którzy z prawdziwym sportem i rywalizacją nie mają nic wspólnego, nie mniej są osobami medialnymi. Za taką gwiazdeczkę można uznać chociażby Pudziana, który bije się w ringu MMA. To chory sport i sadystyczny sport. Nie mniej i Pudzianowski jest w naszym kraju popularny, bo każdy Polak, który prezentuje się dobrze na tle sportowców z innych krajów jest dla nas bohaterem. Bo takich postaci potrzebujemy, postaci, które potrafią pokazać innym, że Polska wciąż istnieje na sportowej arenie.