Jeszcze kilkanaście lat temu bardzo ceniliśmy koszykówkę. Wielkich sukcesów sportowych na arenie międzynarodowej nie było, ale na pewno nie można było powiedzieć, że to sport nudny. Młodzież chętnie grała na szkolnych boiskach w kosza, basket świecił tryumfy popularności. Dziś jednak koszykówka znacznie na znaczeniu straciła. Bo ile można się pasjonować dyscypliną, w jakiej brakuje sukcesów. Media wiele mówią na temat Gortata, który gra w najsłynniejszej lidze koszykarskiej – NBA. Ale gdy owy Gortat pojawia się na parkiecie reprezentacyjnym, to gra żałośnie słabo. Stąd też nasi reprezentanci przegrali eliminacje do europejskiego basketu ulegając z przeciętnymi drużynami. A Gortat? Oskarżał swoich kolegów z drużyny za brak zaangażowania, a sam na parkiecie niczego rewelacyjnego nie pokazał. Kibice byli rozczarowani, a za tym idzie zniechęcenie do koszykówki.
Polska liga koszykarska z roku na rok ma mniejszą oglądalność. Teraz nawet meczów koszykarskich nie znajdziemy w programie transmisyjnym żadnej telewizji – a jeśli się już zdarza, to bardzo rzadko. Nie ma co ukrywać, koszta nie chce już grać młodzież, bo to sport mało popularny. Na topie są teraz siatkarze i szczypiorniści. I jeśli basket polski nie zacznie odnosić jakichś spektakularnych sukcesów, to na pewno nie ma większych szans ku temu, by koszykówka na powrót w naszym kraju stała się modna i medialna, bo zainteresowanie zawsze idzie w parze z sukcesami.